niedziela, 15 marca, 2026
Oglądaj, słuchaj, ćwicz - zdobywaj nowe umiejętności online

Allegro na fali wzrostu – rekordowe półrocze i ambitne prognozy na 2025 rok

Allegro przekroczyło kolejną barierę. We drugim kwartale 2025 spółka odnotowała zysk netto na poziomie około 385,75 mln zł, a w całym pierwszym półroczu – 682,27 mln zł. To znaczące wzrosty rok do roku – w analogicznym okresie rok wcześniej zyski netto wynosiły odpowiednio ~347 mln zł (Q2) i ~588,9 mln zł (pierwsze półrocze).

Przychody ze sprzedaży za drugie półrocze osiągnęły blisko 2,971,7 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 10 proc. r/r dla całej grupy Allegro. Połowa roku przyniosła ~5,594,1 mln zł przychodów, czyli także wyraźny wzrost w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku. Skorygowana EBITDA (czyli zysk operacyjny przed odsetkami, podatkami, amortyzacją, skorygowany o pewne jednorazowe czynniki) w II kwartale wyniosła 916,1 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 20 proc. rok do roku względem analogicznego okresu.


Co za tym stoi – kluczowe czynniki wzrostu

Kluczem do mocniejszych wyników Allegro są zarówno lepsze operacje w obrębie Polski, jak i rozwój międzynarodowy, nowe usługi, a także zwiększona efektywność.

  • Polska solidną kotwicą: Przychody w Polsce rosną szybko — wzrost przychodów o ~18,1 proc. rok do roku. Wartość sprzedanych towarów brutto (GMV) w Polsce też rośnie — około 9,8 proc. rdr w II kwartale. To oznacza, że Allegro dalej silnie buduje swoją bazę w kraju, poprawiając marże i operacje lokalne.
  • Ekspansja zagraniczna daje plon: W krajach, w których Allegro działa poza Polską (np. Czechy, Słowacja, Węgry), spółka osiąga imponujące wzrosty – GMV rośnie tam o ~61 proc. r/r. Przychody również są „dwukrotnie wyższe” niż rok temu. To pokazuje, że model zagraniczny zaczyna przynosić realne efekty.
  • Usługi i nowe modele finansowania: Reklama i zmiany w modelu współfinansowania („co-co-financing”) odgrywają coraz większą rolę w generowaniu przychodów, przebijając tempo wzrostu GMV. Dodatkowo Allegro rozwija własną infrastrukturę dostaw (Allegro Delivery) – zwiększając udział przesyłek obsługiwanych przez siebie, co może przekładać się na lepszą kontrolę kosztów i jakości.
  • Efektywność operacyjna i finanse: Marże EBITDA i netto są stabilne, a w niektórych segmentach (Polska) marża EBITDA wzrosła — co oznacza, że wzrost przychodów idzie w parze z poprawą efektywności, nie tylko z większym wolumenem. Spółka też obniża swoją dźwignię finansową, co ogranicza ryzyka. CapEx (nakłady inwestycyjne) planowane są na poziomie około 0,95-1,1 mld zł.

Wyzwania i sygnały ostrzegawcze

Mimo że wyniki wyglądają mocno, są też elementy, które warto mieć na oku.

Po pierwsze – marża EBIT i marża netto nie rosną tak skokowo jak EBITDA. W II kwartale EBIT trochę spadł (co sugeruje, że koszty operacyjne i amortyzacja nadal mają znaczenie), a marża netto choć stabilna, nie zaskakuje w górę.

Po drugie – presja konkurencyjna. Chociaż Allegro deklaruje, że stawia czoła chińskim platformom (Temu, Shein etc.), zdobywanie udziałów rynku oznacza ciągłe inwestycje — zarówno w logistykę, dostawy, technologię, jak i w marketing. Rynek ecommerce to też rosnące wymagania konsumenckie co do wygody, szybkości dostawy, cen, co może ograniczać możliwość przekładania wzrostu GMV bez wzrostu kosztów.

Po trzecie – ryzyko makroekonomiczne, kosztów energii i inflacji: skoro marże są wrażliwe na koszty operacyjne, każdy wzrost kosztów transportu, magazynowania, paliwa, czy wynagrodzeń może składać się na skośną ścieżkę marż niższą niż oczekiwania.


Prognozy i co dalej

Allegro sam podniósł oczekiwania na cały 2025 rok. Zakłada wzrost przychodów w grupie o 8-11 proc., a skorygowanej EBITDA o 13-17 proc. W segmencie polskim prognozowany wzrost przychodów przypada na ok. 16-18 proc., EBITDA na 10-12 proc. Jeśli Allegro utrzyma obecne tempo rozwoju, zwłaszcza w obszarach poza Polską oraz w usługach dodatkowych (reklama, dostawa, model współfinansowania), to może dojść do dalszego umocnienia pozycji zarówno na rynku lokalnym, jak i regionalnym.


Znaczenie dla rynku ecommerce i rekomendacje

Dla sprzedawców internetowych, dostawców usług logistycznych, platform partnerskich, oraz konkurencyjnych graczy wyników Allegro oznacza, że stawka się podnosi. Nie wystarczy mieć dobrej oferty – coraz ważniejsza jest szybkość i koszt dostawy, doświadczenie zakupowe, usługi dodatkowe (np. subskrypcje, Smart, wygodne płatności), skuteczny marketing (np. reklamy na platformie).

Warto obserwować, jak Allegro będzie optymalizować koszt operacyjny przy dalszym zwiększaniu skali oraz czy będzie inwestować w przewagę technologiczną (np. automatyzacja, AI, lepsze zarządzanie logistyką). Dla sprzedawców kluczowe staje się również mierzenie rentowności — bo większy wolumen to jedno, ale utrzymanie zyskowności przy rosnącej skali to zupełnie inna gra.


Allegro pokazało, że potrafi się rozwijać — nie tylko zwiększać sprzedaż, ale też poprawiać efektywność w wielu segmentach. Wyniki za drugie półrocze mocno podgrzewają oczekiwania rynku. Jednak droga do utrzymania tej trajektorii wymaga ciągłej czujności — kosztowej, operacyjnej i konkurencyjnej.

Allegro Delivery rośnie w siłę: 33 tysiące automatów paczkowych dzięki partnerstwu z DPD

We wrześniu 2025 roku Allegro ogłosiło ważne posunięcie w swojej strategii logistycznej – podpisanie umowy z DPD Polska, które ma znacząco zwiększyć zasięg usługi Allegro Delivery. Nowa umowa przewiduje, że sieć automatów paczkowych w ramach tej usługi wzrośnie do 33 tysięcy automatów oraz 37 tysięcy punktów odbioru (PUDO) rozsianych po całej Polsce.

Dzięki temu współdziałaniu DPD wnosi do sieci Allegro Delivery swoje zasoby – aktualnie posiada około 12 tysięcy automatów paczkowych oraz 21 tysięcy punktów odbioru DPD Pickup. Te elementy infrastruktury zostaną włączone w ramach oferty Allegro, co oznacza, że klienci korzystający z Allegro będą mogli traktować je jako część jednej, spójnej usługi.

Usługa Allegro Delivery działa na zasadzie partnerstwa – łączy operatorów logistycznych, wśród których są już m.in. DHL eCommerce Polska, Orlen Paczka oraz własny system OneBox by Allegro. Dodanie DPD znacząco wzmacnia tę sieć. Dzięki temu Allegro chce zaoferować klientom wygodę wyboru miejsca odbioru paczki, śledzenie przesyłek w aplikacji, a także dodatkowe udogodnienia takie jak zdalne otwieranie skrytki automatu (nawet zegarkiem).

Umowa zawierana na lata – obowiązuje do końca kwietnia 2030 roku – wskazuje, że Allegro traktuje tę współpracę nie jako eksperyment, ale jako fundament nowej logistyki „ostatniej mili”. Wszystkie nowe funkcjonalności, które pojawią się w Allegro Delivery, będą rozszerzane także na usługi realizowane przez DPD.

Dlaczego to ważne – kontekst i konsekwencje

To partnerstwo trzeba odczytywać nie tylko jako rozwój infrastruktury, ale także jako politykę strategiczną Allegro w kierunku uniezależnienia się od dominacji jednego operatora paczkomatów, mianowicie InPostu. Choć InPost wciąż dysponuje potężną siecią (około 27 tys. maszyn paczkomatowych) i nie zanika z rynku, to Allegro poprzez rozbudowę własnej sieci Allegro Delivery, wzmocnioną przez DPD, tworzy alternatywę oferującą klientom i sprzedawcom większą elastyczność.

Dla sprzedawców oznacza to możliwość oferowania lepszych warunków dostawy, zwłaszcza tam, gdzie zasięg InPostu może być mniejszy lub gdzie klienci oczekują innych punktów odbioru czy automatów. Dla klientów – większy wybór, prostszy proces obsługi (mniej konieczności logowania do różnych aplikacji, śledzenia odrębnie) i potencjalnie szybszy lub wygodniejszy odbiór przesyłek.

Ponadto, takie działania wpisują się w ogólny trend konsolidacji usług logistycznych w marketplace’ach: budowanie własnych lub partnerskich sieci dostaw, integracja wielu operatorów, maksymalizacja kontroli nad doświadczeniem klienta, co staje się coraz ważniejsze w warunkach rosnących oczekiwań (czas dostawy, wygoda odbioru, transparentność śledzenia). Allegro tym samym stawia mocniej na własną wersję usługi „last mile / pick-up”, konkurując zarówno z InPostem, jak i innymi operatorami kurierskimi.


Możliwe wyzwania i pytania stojące przed Allegro i rynkiem

Choć wizja jest atrakcyjna, pojawiają się też pytania: na ile faktycznie klienci będą korzystać ze wszystkich punktów odbioru DPD i automatów DPD Pickup w sieci Allegro Delivery – zwłaszcza w miejscach mniej zurbanizowanych? Jak szybko i skutecznie Allegro wdroży nowe funkcjonalności dla wszystkich operatorów (np. zdalne otwieranie skrytek, śledzenie) i utrzyma jakość obsługi? Czy koszty i infrastruktura wygenerują zwrot inwestycji, czy rynek cen dostaw/promocji nie zmusi Allegro do kompromisów?

Również, partnerstwo z DPD wymaga synchronizacji procesów – zarówno technicznych, jak i operacyjnych – oraz utrzymania standardów (np. czasów dostawy, reklamacji) tak, by użytkownicy nie odczuli różnicy w jakości, szczególnie kiedy usługi będą wykonywane przez różnych operatorów.


To partnerstwo może stać się katalizatorem zmian: moŝe przyspieszyć tempo rozwoju sieci paczkomatów i punktów odbioru niezwiązanych z InPostem, zwiększyć konkurencję między operatorami, wymusić lepsze warunki dla sprzedawców i klientów. Może też zmienić sposób, w jaki klienci myślą o dostawie – coraz bardziej jako o usłudze integralnej z zakupem, a nie dodatku.

Dla Allegro to jednocześnie ryzyko i szansa: jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – będą mogli mocno zwiększyć swoją przewagę rynkową jako platformy, która kontroluje dużą część „ostatniej mili” oraz punktów odbioru. Jeśli jednak wdrożenie będzie kuleć – ryzyko utraty zaufania lub oddania pola konkurentom.


Podsumowując, partnerstwo między Allegro a DPD jest krokiem milowym w budowaniu większej sieci logistycznej, która ma zapewnić użytkownikom i sprzedawcom platformy lepszą jakość i większą niezależność od jednego kluczowego gracza. To ruch, który może przedefiniować krajobraz dostaw e-commerce w Polsce – zwłaszcza jeśli Allegro zdoła przekuć plany w sprawną operację.

Sierpniowy Base Index pokazuje stabilny wzrost e-commerce i boom cross-border

W sierpniu 2025 roku wskaźnik Base Index, który mierzy kondycję rynku e-commerce w Polsce, osiągnął poziom 157 punktów. To wynik, który — mimo że nie oznacza dynamicznego boomu — potwierdza stabilny wzrost sektora.Analiza obejmuje ponad 3 tysiące firm, co daje względnie solidną bazę danych, pozwalającą wyciągać wnioski mające realne przełożenie na to, co dziś dzieje się w e-handlu.


Co stoi za liczbami: sprzedaż, zamówienia, koszyk, cross-border

Rok do roku całkowita wartość sprzedaży wzrosła o 9,8%, liczba transakcji o 7,6%. To dwie liczby, które pokazują, że nie tylko sprzedaje się więcej, ale że konsumenci częściej dokonują zakupów online. Sprzedaż transgraniczna (cross-border) okazała się jeszcze silniejszym motorem — wzrost o 15,7% r/r, a udział cross-border w ogólnej sprzedaży firm badanych sięgnął 18,65%. To ważny sygnał: polskie sklepy e-commerce coraz mocniej angażują się na rynkach zagranicznych i skorzystają na globalnych trendach. Między lipcem i sierpniem zanotowano wzrost liczby zamówień o 3,6%, jednak średnia wartość koszyka spadła o 2,2%. To obraz zmian w zachowaniu konsumentów: więcej zakupów, ale z mniejszym wydatkiem na pojedyncze zamówienie.


Base Index potwierdza kondycję rynku – coraz więcej transakcji, coraz mniejsze zakupy

Kategoria „dzieci” błyszczy — „back to school” robi robotę

Z niezależnych od Base Index źródeł wynika, że w sierpniu szczególnie mocno wzrosła sprzedaż produktów z kategorii „dla dzieci”. Efekt „powrotu do szkoły” — czyli większe zainteresowanie przyborami szkolnymi, plecakami, odzieżą czy akcesoriami — tradycyjnie działa jako impuls sprzedażowy w tym czasie roku.

Promocje i sezonowe oferty w tej kategorii sprawiają, że konsumenci częściej trafiają do koszyków drobne zakupy lub większe zakupy z mniejszą średnią wartością jednostkową. To częściowo tłumaczy, dlaczego średni koszyk spadł, mimo że liczba transakcji wzrosła.


Interpretacje: co wynika z tych danych dla sklepów

Po pierwsze — rosnąca sprzedaż cross-border wskazuje, że dla wielu firm e-commerce międzynarodowe rynki to nie tylko dodatek, ale istotna część przychodów. Sklepy, które potrafią dobrze operować logistyką międzynarodową, obsługą zwrotów, walutami i podatkami, mają przewagę.

Po drugie — większa liczba transakcji przy spadającej średniej wartości koszyka to sygnał, że konsumenci szukają okazji, promocyjnych ofert, mogą być bardziej wrażliwi na ceny. Warto się zastanowić nad strategiami cenowymi, ofertami impulsywnymi, dodatkami albo zestawami, które zachęcą do zwiększania wartości zakupów.

Po trzecie — sezonowość nadal działa. „Back to school” to co roku moment, w którym pewne kategorie jak „dzieci” dostają turbo-doładowanie. Firmy, które dobrze zaplanują asortyment, promocje i logistykę, mogą skorzystać znacznie bardziej niż te, które reagują z opóźnieniem.


Wyzwania i pytania, które warto sobie postawić

Czy spadek wartości średniego koszyka będzie trwałym trendem, czy tylko efektem sierpniowych promocji i mniejszych zakupów sezonowych? Jak wpływają na to koszty logistyki, inflacja, ceny surowców i transportu — bo te czynniki potrafią szybko zjeść marżę, gdy klient kupuje mniej, ale częściej.

Czy firmy mniejsze i lokalne są w stanie rywalizować w cross-border z większymi graczami, którzy mają lepszą logistykę, większe zasoby i lepszy dostęp do kanałów sprzedaży zagranicznej? To kluczowe pytanie dla tych, którzy chcą skalować.


Co dalej — prognozy i rekomendacje

W kolejnych miesiącach możemy spodziewać się, że wskaźnik Base Index będzie zbliżony do obecnego poziomu (czyli gdzieś w okolicach 150-160 pkt), chyba że wystąpią duże zewnętrzne czynniki: np. skokowa zmiana kursów walut, problemy z dostępnością surowców, duża presja inflacyjna, albo zmiany regulacyjne dla cross-border.

Dla właścicieli sklepów znaczenie ma: monitorowanie danych sprzedażowych miesiąc do miesiąca (nie tylko rok do roku); elastyczność w asortymencie i promocjach sezonowych; inwestycja w kanały zagraniczne (tłumaczenia, obsługa klienta, płatności międzynarodowe); rozważenie strategii „koszykowych” – upselling, cross-selling, bundle.

Shoper po II kwartale 2025: cicha siła usług premium

Wyniki Shopera za drugi kwartał 2025 r. to pokaz siły… ale tej cichej, operacyjnej. Spółka nie goni za „jednorazowymi” strzałami, tylko konsekwentnie dokręca śrubę tam, gdzie marża jest najwyższa. W liczbach wygląda to tak: zysk netto urósł do 9,26 mln zł, skorygowana EBITDA do 19,44 mln zł, a przychody do 53,7 mln zł. Ważniejsze od samych cyfr jest jednak to, co za nimi stoi: wzrost zbudowany wyłącznie organicznie, bez zewnętrznych dopalaczy. W tle widać zwłaszcza płatności, logistykę oraz omnichannel (Apilo), które działają jak sprzężenie zwrotne — im więcej merchantów z nich korzysta, tym wyższy średni przychód i stabilniejsza rentowność całego ekosystemu.

Shoper coraz śmielej gra też na polu „GMV z dwóch światów”. Z jednej strony sklepy internetowe na platformie, z drugiej sprzedaż na zewnętrznych marketplace’ach. W II kwartale wartość GMV Omnichannel dobiła do blisko 4,9 mld zł, a w całym półroczu do 9 mld zł. To nie jest tylko miła metryka do prezentacji — w praktyce przesuwa firmę w kierunku roli operatora przepływów (płatności, logistyka, narzędzia wielokanałowe), a więc tam, gdzie skala rodzi marżę. Stąd m.in. około 25-procentowy wzrost operacyjnej EBITDA do 19,5 mln zł przy marży 36,2%, jednej z najwyższych w polskim e-commerce.

Na produktowej mapie drogowej widać układankę, która zaczyna się domykać. Spółka rozbudowuje analitykę i wyszukiwarkę, dorzuca asystenta AI do wsparcia sprzedaży, porządkuje katalogi i automatyzuje opisy, a dla deweloperów otwiera wygodniejsze API i CLI. To nie są gadżety — to elementy, które skracają czas pracy zespołów sklepów i podnoszą konwersję, przez co mają realny wpływ na P&L klientów. Równolegle rośnie warstwa komercyjna: nowy App Store z monetyzacją rozszerzeń i linia Shoper Premium, skierowana do większych sprzedawców oraz marek budujących sprzedaż zagraniczną. W tej grupie liczy się dojrzały support, niezawodność i możliwość szybkiego wdrażania zmian — i właśnie w tym kierunku idą ostatnie wdrożenia.

W komunikatach zarząd dużo mówi o „dźwigni operacyjnej” i trudno się z tym spierać. Jeśli przychody rosną o 16% rok do roku bez akwizycji, a jednocześnie poprawiają się zyski i marże, to znaczy, że rośnie udział usług o wysokiej marży w koszyku klienta. W praktyce: więcej merchantów włącza płatności, fulfillment, integracje marketplace’owe i automatyzacje sprzedaży, a to są „subskrypcje na sterydach” — przyklejają klienta do platformy na dłużej i zwiększają ARPU bez proporcjonalnego wzrostu kosztów. W danych widać też, że Apilo — narzędzie do sprzedaży wielokanałowej — wystrzeliło przychodowo o ponad 100% rok do roku, co dobrze ilustruje apetyt rynku na wygodny omnichannel.

Osobnym rozdziałem jest wątek cyber_Folks. Integracja ma charakter długoterminowy i — co kluczowe — opiera się na pomyśle „SaaS + AI”. cyber_Folks pracuje nad agentami i asystentami, które analizują dane e-commerce i podpowiadają konkretne ruchy. Zapowiedź jest jasna: te klocki mają być głębiej zintegrowane z Shoperem i wyjść poza Polskę, w kierunku rynków CEE. Jeśli te puzzle ułożą się zgodnie z planem, platforma dostanie kolejną warstwę przewagi, tym razem technologicznej, trudnej do skopiowania zwykłym „feature parity”.

Co dalej? Najbliższa okazja, żeby dopytać o szczegóły strategii i synergie, to zapowiedziany webinar z zarządem — 4 września 2025 r. Ten format zwykle przynosi trochę „mięsa” spoza slajdów: priorytety na H2, tempo inwestycji w AI oraz to, jak spółka myśli o polityce dywidendowej, o której ostatnio mówi z coraz większą pewnością. Dla merchantów oznacza to tyle, że Shoper idzie w stronę platformy nie tylko do uruchomienia sklepu, ale do zarządzania całym przychodem e-commerce — od źródeł ruchu, przez konwersję, po dostawę i płatność. Taki kierunek zwykle przekłada się na mniejszą liczbę narzędzi na stosie i niższy koszt „kleju” między systemami.

Na koniec warto odnotować jeszcze jedną rzecz: spółka raportowała wyniki bardzo blisko rynkowego konsensusu, bez rozczarowań i bez tanich fajerwerków. W świecie e-commerce, gdzie cykle koniunktury potrafią wywrócić plany do góry nogami, taka przewidywalność i rosnąca monetyzacja usług premium bywa dla inwestorów równie atrakcyjna co dwucyfrowe dynamiki. Dla sprzedawców zaś oznacza to zwykle stabilniejszą mapę produktu i długofalową kompatybilność ich własnych planów ze ścieżką platformy.

Sojusz i konflikt jednocześnie – jak InPost i Allegro balansują między współpracą a sporem

Gdzie przebiega cienka granica między dialogiem partnerskim a krokiem sądowniczym? Widzimy ją teraz wyznaczoną między ścianami negocjacji a salą arbitrażu – to właśnie tam, w sądzie arbitrażowym, zaczyna rozgrywać się najnowszy akt w sporze InPostu z Allegro.

We wrześniu 2025 roku InPost postawił sprawę twardo na stole: skierował do sądu arbitrażowego żądanie zapłaty kary umownej w wysokości 98,7 mln zł. Według zarządu operatora paczkomatów, Allegro miało ingerować w możliwość wyboru dostawy przez klientów – fragment umowy zawartej w 2020 roku został rzekomo złamany, a to naruszenie firmy InPost nie były w stanie zignorować. Allegro stanowczo odmawia spełnienia roszczenia, a mimo to obie strony… kontynuują współpracę.

Jak komunikował prezes InPostu, Rafał Brzoska, decyzja o wszczęciu postępowania arbitrażowego nie została podjęta lekko – to raczej konieczność wynikająca z odpowiedzialności wobec akcjonariuszy i wiernych zapisom umowy long‑term. Wizerunkowo to też sprawa zamiast eskalacji – stonowana atmosfera, choć z elementami zniecierpliwienia obecnego.

Nie bez znaczenia są też liczby, które mówią same za siebie – InPost w II kwartale 2025 odnotował przychody rzędu 3,53 mld zł, ale zysk netto spadł aż o 60%, do 133,3 mln zł. W Finlandii i Wielkiej Brytanii dynamicznie rośnie sieć paczkomatów (ponad 53 tysiące globalnie), ale preferencja platformy Allegro do własnych form dostawy obniżyła wolumen InPostu, nawet gdyby symbolicznie – o niecałe 2%.

Tak więc to nie dramatyczna konfrontacja, ale bardziej strategiczny ruch na planszy biznesu: są roszczenia, są emocje, ale i kalkulacja – bo zbliża się okres świąteczny, a rentowność i płynność operacyjna to dziś biznesowy priorytet. Mimo że spór jest żywy, InPost podkreśla, że operacyjny dialog z Allegro trwa nadal, a świąteczny peak – ze względu na logistykę i dostawy – wymaga współpracy.

W tle tej historii mamy szerszy kontekst – rozwój międzynarodowy InPostu (wzrost dostaw o 34,7 proc.), ekspansja sieci paczkomatów oraz presję inwestycji, która ciąży na zyskowności firmy. Spór z Allegro – choć poważny – wpisuje się w tę opowieść jako jedno z wyzwań, które InPost musi pokonać przy jednoczesnym zachowaniu momentum rozwojowego.


Refleksja dla branży e-commerce:

Spór InPost vs Allegro pokazuje, że w dynamicznym świecie e-commerce nie ma miejsca na relacje zero-sumowe – nawet gdy napięcia rosną, biznesowe potrzeby potrafią łączyć. Umowy długoterminowe, klient końcowy i strategiczne cele – to wszystko wciąż wymaga równowagi między stanowczą reakcją a gotowością do kompromisu. Fragment umowy miał być fundamentem współpracy – dziś stał się właśnie areną sporu, ale i areną negocjacji.

Jeśli chcesz, mogę rozwinąć ten artykuł w kierunku analizy wpływu takich sporów na całe „eco-systemy e-commerce” albo dodać komentarze ekspertów od prawa handlowego. Daj znać – z radością dopiszę kolejny akapit albo dwa!

ORLEN Paczka z impetem goni lidera – 14 tysięcy punktów odbioru już działa

Wyobraźcie sobie sieć doręczeń, która rośnie tak dynamicznie, że zasługuje na podium zarówno w e‑commerce, jak i logistyce. Tak właśnie dzieje się z ORLEN Paczką – dziś ma już ponad 14 tysięcy punktów odbioru, z czego połowa to 7 tysięcy automatów paczkowych, a reszta to partnerzy rozsiani przy stacjach, w sklepach i punktach usługowych. To sprawia, że ORLEN coraz śmielej staje do rywalizacji z czołowymi graczami rynku, jak InPost czy DPD.

Ten sukces nie jest przypadkowy. W ciągu pierwszego półrocza 2025 roku liczba nadanych paczek uległa podwojeniu – wzrost na poziomie 100 % to efekt nie tylko ekspansji punktów, ale też wzrostu świadomości i zaufania wśród e‑kupujących. Usłudze zaufało już ponad 10 milionów klientów, którzy odnaleźli w ORLEN Paczce wygodę, szybkość i dostępność. A teraz chwila symboliki z wielkim rozmachem – siódmotysięczny automat paczkowy stanął przed katowickim Spodkiem podczas EuroBasket 2025. Swoim wcieleniem nie tylko ułatwia odbiór, ale też potwierdza, że logistyka może być widowiskowa.

Choć ORLEN już osiągnął imponujący zasięg, to cel na ten rok jest jeszcze bardziej ambitny – sieć ma liczyć niemal 8 tysięcy automatów paczkowych. Intensywnie pracują nad tym, by każdy e‑kupujący odnalazł choć jeden automat lub punkt w zasięgu ręki. Z perspektywy e‑commerce to znakomita wiadomość. Rozbudowana sieć to większe zasięgi, elastyczność i satysfakcja klienta, szczególnie w szczycie zakupowym. Dla sprzedawców to również dodatkowa opcja integracji i konkurencyjny atut względem rynkowego hegemona InPostu.


Zapach sukcesu, czy przyszły standard?

Czy ORLEN Paczka stanie się nie tylko alternatywą, ale realnym liderem? Tempo wzrostu, inwestycje w infrastrukturę oraz rozbudowana współpraca z e‑sklepami i detalistami wskazują, że to możliwe. Duże nadzieje pokłada się też w zrównoważonym rozmieszczeniu automatów – bo liczba to jedno, a dostępność dla klienta w mniej zurbanizowanych miejscach to osobna historia

Lipiec 2025: e-handel zwalnia, tradycyjny handel przyspiesza

Lipiec 2025 okazał się łagodnym rozdziałem w historii polskiego e‑handlu. Według Głównego Urzędu Statystycznego sprzedaż online wzrosła o 2,5% rok do roku, co na pierwszy rzut oka może wydawać się powodem do optymizmu. Ale wystarczy spojrzeć głębiej — jej udział w całej sprzedaży detalicznej skurczył się z 8,8% do 8,6%, sygnalizując, że bardziej dynamicznie rosły tradycyjne kanały handlu.

Ogólny rynek detaliczny w tym samym miesiącu zaskoczył pozytywnie, notując wzrost o 4,8% r/r. Dla porównania — w czerwcu dynamika wynosiła jedynie około 2,2%. To jasne: konsumenci nadal korzystają z e‑sklepów, ale w lipcu chętniej sięgali po zakupy stacjonarne — być może ze względu na sezon urlopowy, spontaniczne potrzeby, czy preferencję dostępności „tu i teraz”.

To także pierwsza taka sytuacja od wielu miesięcy — aż od listopada 2024 (gdzie udział e‑commerce sięgał 10,7%) systematycznie obserwujemy spadki {|} aż do lipca 2025, kiedy wyniósł 8,6%. Czy e‑handel „doszedł do ściany”? To pytanie pojawia się naturalnie, ale może warto spojrzeć na ten trend jak na konieczność konsolidacji, nie stagnacji.

Czy polski e-handel wciąż w europejskiej czołówce?

Mimo sezonowego wyhamowania, Polska wciąż mocno trzyma się w europejskim szeregu liderów — rynek e‑commerce wciąż rośnie stabilnie, a prognozy oscylują w granicach 9–10% rocznie, co plasuje nas w grupie rozwijających się i dojrzałych graczy. Warto też zauważyć, że zakupowe preferencje Polaków zmieniają się subtelnie — dominują zakupy z kategorii moda, uroda, zdrowie i FMCG, napędzane letnimi promocjami i przygotowaniami do szkoły.

Eksperci zwracają uwagę na kilka kluczowych sił napędowych: doskonaląca się logistyka (gdzie zamówienia często realizowane są w ciągu jednego dnia, a nawet tego samego dnia w dużych miastach), rosnąca wrażliwość nadal na ceny i promocje (aż 82% konsumentów weryfikuje oferty sklepów według atrakcyjności cenowej) oraz osobiste dostosowanie ofert i promocji dzięki nowym narzędziom e‑commerce.

Lipiec 2025 przyniósł łagodny, ale wyraźny kierunek — e-handel w Polsce rośnie, ale wolniej niż tradycyjna sprzedaż detaliczna. To efekt przede wszystkim sezonowych preferencji konsumentów, ale także oznaka potrzeb nowej strategii skierowanej ku lepszym doświadczeniom, szybszej dostawie oraz elastycznym promocjom. Mimo chwilowego spadku udziału, Polska e-commerce trwa i dojrzewa — odpowiednio zarządzany, może wrócić jesienią z jeszcze większym impetem.

Marketplace Kaufland rośnie w siłę: po Niemczech i Polsce czas na Francję

Od 12 sierpnia 2025 roku francuscy klienci mogą przeglądać i zamawiać produkty z ponad trzech milionów ofert, rozsianych w ponad 6 400 kategoriach — od elektroniki, akcesoriów domowych i mody, przez sprzęt sportowy, aż po artykuły dla dzieci i niemowląt. To znaczący moment nie tylko dla sieci Kaufland, lecz także dla sprzedawców z regionu, którzy zyskują dostęp do zupełnie nowego europejskiego rynku.

Od Europy Dla Europy: Alternatywa dla Globalnych Graczy

Kaufland Marketplace stawia na slogan “z Europy dla Europy” — to świadoma odpowiedź na dominację globalnych gigantów e‑commerce. Jako część grupy Schwarz (właściciela Lidl i Kaufland) platforma działa zgodnie z europejskimi przepisami ochrony danych, oferując uczciwe warunki i konkurencyjne ceny. Sprzedawcom udostępniono rozwiązanie „all‑in‑one” — Kaufland Global Marketplace, umożliwiające rejestrację raz i sprzedaż na wszystkich rynkach (Niemcy, Czechy, Słowacja, Polska, Austria, teraz także Francja i wkrótce Włochy) , wraz z bezpłatnymi dodatkami — tłumaczeniem opisów i tekstów prawnych czy opieką handlowca.

Do tej pory Kaufland Marketplace działał w pięciu krajach; Francja została szóstym rynkiem tym samym przystąpieniem do globalnej ekspansji. Przewidziane na późne lato uruchomienie we Włoszech tylko wzmacnia ten trend. Obecnie na platformie działa już około 13 000 sprzedawców w całej Europie, z czego 2 800 to osoby lub firmy, które dołączyły do Kaufland.fr.

Platforma pozwala sprzedawcom na dotarcie do 81 milionów klientów online poprzez rynki, na których już działa. Dodanie 37 milionów konsumentów z Francji i planowane 22 miliony z Włoch zwiększy ten zasięg niemal do 140 milionów osób. To imponująca wizja pan‑europejskiego kanału sprzedaży — bez konieczności zarządzania odrębnymi procesami logistycznymi czy prawno‑językowymi na każdym rynku.

Reakcja Sprzedawców: Optymizm i Nowe Możliwości

Gerald Schönbucher, dyrektor generalny e‑commerce w Kaufland, zauważa „ogromne zainteresowanie” ze strony sprzedawców zarówno francuskich, jak i międzynarodowych. Dla polskich przedsiębiorców to realna szansa na ekspansję bez migracji do gigantów typu Amazon czy AliExpress — mogą trafić ze swoimi ofertami do milionów kupujących, jednocześnie korzystając z europejskiej infrastruktury i wsparcia.

Dla działających na marketplace’ach sprzedawców, zwłaszcza tych już obecnych na Kauflandzie w Polsce, wejście Francji oznacza nową ścieżkę wzrostu. Możliwość wykorzystania jednej platformy do sprzedaży w sześciu, a wkrótce w ośmiu krajach, znacznie upraszcza logistykę, marketing i obsługę klienta. Dodatkowe usługi, takie jak tłumaczenia i opieka handlowa, obniżają barierę wejścia i minimalizują ryzyko. Kaufland nie kryje ambicji: chce, by oferta we Francji dorównała tej dostępnej w Niemczech, gdzie jest już 45 milionów artykułów. Przypomina to marzenie o zjednoczonym europejskim rynku e-commerce — uczciwym, konkurencyjnym, lokalnie dostosowanym, a jednocześnie potężnym narzędziu sprzedaży międzynarodowej.

ERLI – rekordowe półrocze i strategia rozwoju bez wyścigu z gigantami

Pierwsze półrocze 2025 roku przyniosło platformie ERLI imponujące wyniki, które potwierdzają, że polski marketplace konsekwentnie umacnia swoją pozycję na rynku e-commerce. Wartość GMV, czyli całkowita wartość brutto towarów sprzedanych za pośrednictwem platformy, wzrosła w tym okresie o 53,7% i osiągnęła 829,1 mln zł. Jeszcze większą dynamikę widać w przychodach, które zwiększyły się o 62,8%, osiągając poziom 120,4 mln zł. Tak znaczący wzrost sprzedaży przekłada się również na liczbę transakcji, która wyniosła około 4 mln i była wyższa o 56,6% w porównaniu z rokiem poprzednim. Z kolei liczba sprzedanych przedmiotów wzrosła o 57,7%, do 9,8 mln sztuk.

Rentowny wzrost i rekordowe wyniki EBITDA

Obok imponujących przychodów i wolumenów sprzedaży ERLI może pochwalić się także rosnącą rentownością. Szacowana EBITDA za pierwsze półrocze 2025 roku wyniosła 8,7 mln zł, co oznacza wzrost o 42,3% względem analogicznego okresu 2024 roku. Jest to już blisko trzy czwarte całorocznego wyniku z ubiegłego roku, który wyniósł 12,01 mln zł. Prezes i założyciel ERLI, Adam Ciesielczyk, podkreśla, że osiągnięcie rentowności było możliwe mimo znaczących inwestycji w rozwój platformy, które do tej pory wyniosły ponad 500 mln zł. Taki rezultat w sektorze marketplace’ów, gdzie często priorytetem jest zdobywanie udziałów w rynku kosztem zysków, należy uznać za wyjątkowy.

Rosnąca społeczność sprzedawców i kupujących

Istotnym elementem strategii ERLI jest rozwój bazy merchantów. W pierwszym półroczu liczba nowych sklepów na platformie wzrosła o około 30%, co przekłada się na około 34 tysiące aktywnych sprzedawców. Oferta serwisu obejmuje dziś ponad 35 mln produktów, a miesięcznie portal odwiedza około 9 mln kupujących. Największe wzrosty sprzedaży odnotowano w kategoriach takich jak kultura i rozrywka, uroda oraz motoryzacja, gdzie dynamika sięgnęła odpowiednio 102%, 100% i 78%. Te dane pokazują, że ERLI skutecznie odpowiada na potrzeby klientów poszukujących zarówno produktów codziennych, jak i tych związanych z pasjami czy stylem życia.

Strategiczne cele na 2025 rok

ERLI wyznacza sobie ambitne plany na drugą połowę roku. Na początku sierpnia wartość GMV przekroczyła już 1 mld zł, a celem jest zamknięcie roku z wynikiem na poziomie 2 mld zł oraz przychodami sięgającymi około 300 mln zł. Co istotne, nawet lipiec, który tradycyjnie jest okresem spadków sprzedaży w handlu internetowym, przyniósł platformie rekordowe wyniki. To dowód na rosnącą odporność firmy na sezonowe wahania rynku oraz skuteczność strategii długoterminowego rozwoju.

ERLI jasno komunikuje, że nie zamierza bezpośrednio rywalizować z Allegro czy Temu w wyścigu o skalę. Zamiast tego stawia na stabilny i rentowny wzrost, koncentrując się na jakości obsługi, lojalności klientów oraz efektywnym modelu działania. W odróżnieniu od wielu globalnych gigantów, firma rozwija się w oparciu o polski kapitał i przywiązuje dużą wagę do relacji z użytkownikami. Taka strategia pozwala budować wizerunek marki, która jest nie tylko dużym graczem na rynku, ale też partnerem godnym zaufania dla sprzedawców i kupujących.

„Zwiększ sprzedaż e-commerce” – druga edycja konferencji we Wrocławiu

W październiku 2025 roku we Wrocławiu odbędzie się druga edycja konferencji „Zwiększ sprzedaż e-commerce”. Wydarzenie zaplanowano na 16 października w hotelu Ibis Styles Wrocław Centrum i ma ono zgromadzić specjalistów, przedsiębiorców oraz praktyków z branży handlu internetowego.

Organizatorzy przewidują kilkanaście prelekcji podzielonych na dwie równoległe ścieżki tematyczne. Program ma obejmować zarówno wystąpienia indywidualne, jak i panele dyskusyjne, w których uczestnicy będą mogli wymienić doświadczenia i poznać różne punkty widzenia na wyzwania i możliwości, jakie stoją przed e-commerce w Polsce i na rynkach zagranicznych.

Oprócz części merytorycznej zaplanowano również strefę wystawców. Znajdzie się w niej kilkanaście firm oferujących narzędzia i usługi wspierające sprzedaż online. Wśród wystawców będzie m.in. agencja marketplace Nethansa, specjalizująca się w obsłudze sprzedaży na platformach takich jak Amazon czy Kaufland. Obecność tego typu firm daje uczestnikom możliwość poznania rozwiązań, które mogą pomóc w zwiększaniu efektywności działań w e-commerce.

Tematyka konferencji obejmie m.in. strategie sprzedażowe, optymalizację procesów, rozwój na nowych rynkach czy wykorzystanie narzędzi analitycznych. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie skierowane jest zarówno do osób zarządzających sklepami internetowymi, jak i do specjalistów zajmujących się marketingiem, logistyką czy obsługą klienta.

Choć konferencja ma charakter biznesowy, przewidziano również czas na mniej formalne rozmowy. Wieczorem po zakończeniu części merytorycznej odbędzie się spotkanie integracyjne uczestników oraz gala wręczenia nagrody „Osobowość e-commerce”. Tego rodzaju elementy pozwalają nawiązać nowe kontakty i wymienić doświadczenia poza salą wykładową.

Zapisy: sprzedawajwiecej.com